Zastanawiasz się: „na co komuś umiejętność szybkiego czytania?”. Myślisz pewnie, że w życiu codziennym, ani w domu, ani w pracy, nie ma to większego zastosowania. Bo co z tego, że zamiast w 10 sekund rozporządzenie naszego prezesa przeczytamy w 5 sekund? Zaoszczędzone w ten sposób 5 sekund możemy przeznaczyć na picie kawy? Można… ale szybkie czytanie udostępnia nam również i inne opcje, daje większe pole do popisu. Ale może zacznijmy po kolei. Mianowicie wydawać by się mogło, że umiejętność szybkiego czytania przydaje się przede wszystkim w szkole, kiedy to mamy na głowie obowiązek przeczytania mnóstwa lektur, niekiedy lektur bardzo długich, na których poznanie mamy bardzo mało czasu. W związku z tym jeśli ktoś potrafi sprawnie czytać (a przy tym dużo z tego pamiętać) to jest na wygranej pozycji. Ci, którzy czytają wolno, niestety mają lekko powiedziawszy „przerąbane”. Umiejętność szybkiego czytania nie polega oczywiście jedynie na szybkim czytaniu, ale i na pamiętaniu maksymalnie dużego zakresu treści. Dlatego jest to przydatne nie tylko w czytaniu różnego rodzaju szkolnych lektur, ale i w uczeniu się na różnego rodzaju kartkówki, sprawdziany, czy egzaminy. W krótkim czasie możemy wówczas przeczytać bardzo dużą liczbę notatek, co pozwoli nam maksymalnie wykorzystać czas, który mamy na przygotowanie się do egzaminu (lub zaoszczędzony w ten sposób czas przeznaczyć na inne, ciekawsze czynności). Ale oczywiście szkoła się kiedyś kończy, więc i wydawałoby się, że umiejętność szybkiego czytania okazuje się już nie mieć takiego znaczenia. A jednak znaczenie może mieć i to spore. Może się to przydać w realizacji własnych planów dotyczących pracy naukowej. Jeśli np. podejmujemy się pracy na Uniwersytecie, Akademii, Politechnice, czy jakiejkolwiek innej uczelni, często może owa umiejętność się przydać, gdyż wykładowca powinien być obeznany w najnowszych wydawnictwach dotyczących dziedziny nauki, którą się zajmuje. Trzeba być „na czasie”, a więc trzeba sięgać po książki oferujące nowinki z danej dziedziny. Im więcej takich książek przeczytamy, tym więcej będziemy wiedzieć, tym bardziej zabłyszczymy przed studentami, ale też być może przyczynimy się do rozwoju nauki, gdyż analizując różne dane z różnych źródeł może wpadniemy na ciekawe wnioski, które później opiszemy i za które później… otrzymamy Nobla. Ale to już daleka przyszłość, która jednak nie jest nie do osiągnięcia. Oczywiście kariera naukowa to nie jedyna dziedzina, w której zawodowa przyda nam się umiejętność szybkiego czytania. Będąc np. dziennikarzem również bezcenna może się okazać ta umiejętność. Z jednej strony opisując jakieś zjawisko społeczne, możemy rzucać przykładami, które zdołaliśmy szybko wyczytać w innych ciekawych publikacjach. Albo też będąc recenzentem książek (np. dla prasy fachowej) jesteśmy w stanie szybko i sprawnie realizować nasze zlecenia na recenzje, gdyż szybko przeczytamy książkę i później mamy więcej czasu na przemyślenia z nią związane. Na tym dalej nie koniec. Umiejętność szybkiego czytania ma ogromnie szerokie zastosowanie i można tutaj wymieniać w nieskończoność. Przecież przyda się ona w każdym zawodzie, w którym mamy np. do czynienia z prawem (ustawami, rozporządzeniami, dyrektywami itd.). Nie musi to być wcale stanowisko prawnicze, gdyż znajomość prawa, znajomość aktualnych przepisów obowiązuje także budowlańców, architektów, ubezpieczycieli, finansistów itd. itp. Dlatego też warto szybko zaznajamiać się z nowymi ustawami, które z reguły są bardzo długie, a ich znajomość przydaje się bardzo szybko, więc trzeba szybko się z nimi zaznajomić. Jak widać umiejętność szybkiego czytania to coś więcej niż tylko szkoła i lektury. Dlatego może warto w to zainwestować?