Prawie każdy w dzisiejszym społeczeństwie umie czytać. Lecz w naszych dziejach nie zawsze tak było. Dopiero od dwudziestego wieku większość populacji umie bardzo dobrze czytać. Kiedyś gdy nauka nie była tak bardzo rozpowszechniona człowiekowi nie była potrzebna zdolność czytania ani pisania. Lecz dalsze zdobycze cywilizacyjne zmusiły prawie każdego człowieka do nauki czytania. I można by powiedzieć że na czasach dwudziestowiecznych rozwój ewolucyjny tej nauki zakończył się, lecz jednak nie. Czytanie dalej wykazuje ewolucyjny postęp. W czasach gdy już każdy umie czytać to tylko jednostki umieją czytać bardzo szybko. Szybkie czytanie staje się coraz bardziej popularne w dzisiejszym dwudziesto pierwszym świecie coraz bardziej popularne. Wiele osób umie czytać w bardzo szybkim i zawrotnym tempie, lecz nie potrafi zapamiętać przeczytanego tekstu. Szybkie czytanie to wspaniała alternatywa dla tych, którzy chcą się czegoś dowiedzieć, lecz nie mają na to zbyt wiele czasu tak cennego w dzisiejszych czasach. Wielu z nas boi się nowego i nie chce spróbować szybkiego czytania. Lecz popełniają oni błąd, ponieważ czytanie, a w dodatku bardzo szybkie umiejętność, które w dzisiejszym świecie jest konieczna. Ani się obejrzymy a pracodawcy zaczną żądać tej umiejętności od swoich pracowników. Dużo by można wymieniać i pozytywnych i negatywnych aspektów szybkiego czytania. Lecz zawsze warto mieć na swoim koncie o jedna umiejętność więcej. A nóż się nam przyda w przyszłości. Wiele domów kultury, domów przy parafialnych prowadzi kursy szybkiej nauki i szybkiego czytania. Dzieci, które zapoznały się już z literami z chęcią uczęszczają na takie zajęcia. Pozwalają one nie tylko rozwijać samą umiejętność szybkiego czytania, ale także refleksu, który może się nam również przydać w przyszłym życiu. Rozwój refleksu poprzez szybkie czytanie jest bardzo ważny. Pomaga przygotować dzieci i młodzież do późniejszego już dorosłego i o wiele trudniejszego życia. Musimy sobie zdać sprawę że umiejętność szybkiego czytania to dla nas ogromne udogodnienie. Nie musimy spędzać nad książkami zbędnych godzin. Możemy zaoszczędzić czas i wybrać się na spacer z psem lub pooglądać ulubiony serial. Szybkie czytanie to także wspaniałą alternatywa dla osób które kochają czytać lecz zawsze brak im czasu na ulubioną lekturę. Mogą przystąpić do kursu, który pomoże im ulepszyć jakość zapamiętanych informacji zawartych w tekście, ale także prędkość z jaką je będą przyswajać. Po co mamy siedzieć godziny przed książkami jak wystarczy tylko piętnaście, dwadzieścia minut dziennie na zredagowanie ulubionej lektury, lub tej książki którą koniecznie musimy przeczytać. Jest wiele technik szybkiego czytania, i nie wiążą się one konkretnie z nazwą szybkie czytanie. Jedną z najciekawszych jest na pewno czytanie fotograficzne. Poprzez taką technikę czytania możemy przyswoić nawet sześćdziesiąt słów na minutę. Nie ma chyba osoby, która nie chciałaby osiągnąć takiego wyniku. Lecz jest jeszcze jeden aspekt. Szybkie czytanie i wszystkie jego podrodzaje wymagają regularności. Regularne ćwiczenie do klucz do sukcesu. I nie tylko w szybkim czytaniu występują takie reguły, lecz całe nasze życie potrzebuje regularności. W miarę regularnie jemy, śpimy, więc dlaczego nie mielibyśmy regularnie czytać. Miejmy nadzieję że nie odstraszy to potencjalnych osób, które chcą się nauczyć tej wspaniałej techniki szybkiego czytania, bardzo potrzebnej i niezbędnej w dwudziestym pierwszym wieku. Dlatego zachęcajmy nasze dzieci, by szkoliły się w kierunku szybkiego czytania, które pomoże im w przyszłym dorosłym już życiu.
O szybkim czytaniu!
Na początku jesteśmy tylko dziećmi. Potem rodzice wysyłają niektórych do przedszkola, lecz jedyną i właściwą jednostką, która daje nam wykształcenie jest szkoła. Zaczynamy od szkoły podstawowej. Uczymy się czytać, pisać liczyć. Potem nadchodzi gimnazjum, i wreszcie szkoła licealne, która daje nam świadectwo i możliwość przystąpienia do matury. Gdy zdamy możemy wybrać się na studia jakie chcemy. Widzimy tutaj możliwości szkół, które ukończyliśmy lub możemy ukończyć, lecz żadna z tych szkół oprócz szkoły podstawowej nie zajmuje się doskonaleniem czytania. Jest to niezmiernie ważne przy chociażby nauce. Wielokrotnie napotykamy się na sytuację gdy musimy zgłębić jakąś lekturę w minimalnie krótkim czasie. Lecz żadna z tych placówek nie uczy nas szybkiego czytania. Jest ona o bardzo potrzebne nie tylko w samej szkole, lecz także na studiach lub w dorosłym życiu. Łączy się to nawet ze stereotypem, który mówi że najmądrzejszymi ludźmi są właśnie ludzie oczytani. Lecz jak możemy był ludźmi przysłowiowo mądrym, jak czytamy w tak żółwim tempie że życia by nam nie starczyło na zgłębienie nawet cząstki literatury światowej. Szybkie czytanie to skuteczna nauka nie tylko szybkiego zgłębiania tekstu, ale także nauki i czytania ze zrozumieniem. Wielu ludzi przystępuje do kursów organizowanych czy to w domach kultury czy w prywatnych ośrodkach. Szybkie czytanie często jest mylone z podzielną uwagą. Szybkie czytanie to czytanie linijka po linijce, a nie czytanie czterech linijek naraz. Garstka ludzi posiada rzekomą podzielność uwagi. Reszta musi się nauczyć po prostu jak najszybciej realizować tekst. Pomagają przy tym nie tylko ramy czasowe, ale także wystukiwany rytm. Im szybszy tym lepszy efekt i szybsze zgłębianie tekstu. Nie polega to na wystukiwaniu jakiegoś rytmu, który nam się podoba. Musi to być stały burdonowy, stały rytm, który stopniowo możemy przyspieszyć. Sama nauka szybkiego czytania nie polega na katorżniczych lekturach. Polega na suchym w miarę szybkim tempie wymawiania słów zapisanych na kartce. Każdy ma inne tempo i każdy we własnym zakresie musi trenować daną umiejętność. W wielu dziedzinach napotykamy na takie warunki. To jak szybko będziemy czytać zależy tylko od tego ile czasu poświęcimy na trening. Lecz szybkie czytanie przynosi ze sobą jeden mały mankament. Osoby, które szybko czytają po krótkim czasie zapominają większość informacji, które były zawarte w tekście, jest to wielki kłopot, dla osób które chcą w krótkim czasie zapamiętać z lektury jak najwięcej. Szybkie czytanie możemy powiedzieć że ma działanie tylko miejscowe, chwilowe. Możemy popisać się znajomością tekstu, który czytaliśmy niedawno. Widzimy iż szybkie czytanie nie jest najlepszą formą zapamiętywania informacji. Do kursu szybkiego czytania może przystąpić prawie każdy. Jedynym warunkiem jest tylko umiejętność czytania tekstu i nie łączenia go na sylaby. Szybkie czytanie to także wspaniała alternatywa, dla osób, które muszą coś przeczytać ,ale do końca nie mają na to czasu, albo im się po prostu nie chce. Mało osób w dzisiejszym świecie korzysta z tego udogodnienia.
Zadziwiające szybkie czytanie
Zawsze myślałem, że szybkie czytanie, że umiejętność bardzo szybkiego pochłaniania treści książek to jedna wielka bujda. Owszem, niektórzy czytają szybciej, drudzy czytają wolniej, ale to bardziej cechy wrodzone, niż jakaś dziwna, nadprzyrodzona umiejętność, którą da się uzyskać poprzez uczęszczanie do szkół, czy na kursy szybkiego czytania. Zawsze uważałem, że jest to bez sensu. No bo co z tego, że ktoś szybko czyta, że potrafi każdą stronę czytać w przeciągu 5 sekund. To w ogóle bez sensu, ktoś chyba jedynie czyta co dziesiąte słowo, więc po pierwsze nic z tego nie zrozumie, po drugie nic z tego nie zapamięta. A jaka jest w tym przyjemność? Zawsze sądziłem, że książki czyta się przede wszystkim dla przyjemności, dla zrozumienia i dla zapamiętania rzeczy, które warto pamiętać. Ale przyznam szczerze, że kiedy kiedyś zupełnie przypadkiem zainteresowałem się umiejętnością szybkiego czytania, gdzieś po prostu spotkałem dziewczynę, która tym się troszkę zajmowała, opowiedziała mi o co w tym wszystkim chodzi, pokazała kilka sztuczek i zadziwiła mnie tym. Zadziwiła, bo to wszystko wyglądało zupełnie inaczej niż sobie wyobrażałem! Po pierwsze umiejętność szybkiego czytania to nie jakaś tam magiczna umiejętność, jakaś nadprzyrodzona moc, którą próbuje się ludziom wmówić. To rzeczywista sprawa! To wszystko po prostu polega na odpowiednim czytaniu tekstu, na obejmowaniu go wzrokiem. Większość z nas czytając książkę czy gazetę skupia się na czytanej linijce, a tymczasem wypracowanie w sobie umiejętności ogarniania wzrokiem całej strony powoduje, że szybciej ją czytamy, że jesteśmy w stanie całą stronę ogarnąć w zaledwie kilka sekund! Na tym nie koniec. Jak już wspomniałem uważałem, że szybkie czytanie to omijanie połowy słów, jeśli nie więcej, a więc bezsens czytania. Jednak jak się okazuje tak nie jest. Kiedy obejmujemy wzrokiem całą stronę, czyli wszystkie jej słowa, czytamy je wszystkie, tylko po prostu szybciej je ogarniamy, szybciej wpadają nam w umysł, szybciej je przetwarzamy. Może to brzmi dziwnie i niewyobrażalnie, ale tak właśnie jest! No i kolejna sprawa. Kwestia zapamiętywania czytanego tekstu. Zawsze uważałem, że im szybciej się czyta, a szczególnie jeśli się czyta sześćdziesiąt stron na minutę, to za żadne skarby nie idzie zapamiętać nic z czytanego tekstu. No bo jakim cudem. Ale warto na to spojrzeć i z drugiej strony. Czy osoba, która czyta jedną stronę bardzo powoli, wolniej niż standardowy człowiek, czy rzeczywiście przez to zapamiętuje więcej? Nie! Wcale nie! To nie ma takiego znaczenia. Dlatego przyspieszenie czytania wcale nie ujmie nam na pamięci, a nawet jak twierdzą specjaliści dzięki odpowiednim technikom czytania, dzięki odpowiednim ćwiczeniom, treningom, jesteśmy w stanie wytworzyć w swojej świadomości taki stan, że przy tym szybkim czytaniu zapamiętamy naprawdę wiele! Nierzadko dużo więcej niż pamięta standardowy człowiek, czytający typową prędkością. Dlatego muszę powiedzieć, że wyćwiczenie w sobie umiejętności szybkiego czytania to nie jest wcale taka głupia sprawa, bo to się może w życiu bardzo przydać. Wystarczy wyobrazić sobie naukę do kartkówek, sprawdzianów, czy wręcz egzaminów na studiach! Mamy dwie godziny i przeznaczamy je na ogarnięcie bardzo obszernego materiału do nauki… i okazuje się, że czytając szybko i zapamiętując z tego bardzo dużo, jesteśmy w stanie szybko i sprawnie nauczyć się na egzamin, dostając później „piątkę”. Dlatego uważam, że warto zainwestować w szybkie czytanie bo to tylko nam pomoże w przyszłości.
Szybkie czytanie!
W dzisiejszym świecie, gdy już każdy umie czytać bardzo popularyzuje się inna równie skuteczna forma czytania szybkiego lub szybkiego czytania, jak kto woli. Nie starcza nam już w dwudziestym pierwszym wieku wolne czytanie, przez które nic nie zapamiętujemy. Iż pomocą wtedy przychodzi nam inna równie skuteczna technik- technika szybkiego czytania. Czytaj resztę wpisu »
Szybko czytam – szybko pracuję
Zastanawiasz się: „na co komuś umiejętność szybkiego czytania?”. Myślisz pewnie, że w życiu codziennym, ani w domu, ani w pracy, nie ma to większego zastosowania. Bo co z tego, że zamiast w 10 sekund rozporządzenie naszego prezesa przeczytamy w 5 sekund? Zaoszczędzone w ten sposób 5 sekund możemy przeznaczyć na picie kawy? Można… ale szybkie czytanie udostępnia nam również i inne opcje, daje większe pole do popisu. Ale może zacznijmy po kolei. Mianowicie wydawać by się mogło, że umiejętność szybkiego czytania przydaje się przede wszystkim w szkole, kiedy to mamy na głowie obowiązek przeczytania mnóstwa lektur, niekiedy lektur bardzo długich, na których poznanie mamy bardzo mało czasu. W związku z tym jeśli ktoś potrafi sprawnie czytać (a przy tym dużo z tego pamiętać) to jest na wygranej pozycji. Ci, którzy czytają wolno, niestety mają lekko powiedziawszy „przerąbane”. Umiejętność szybkiego czytania nie polega oczywiście jedynie na szybkim czytaniu, ale i na pamiętaniu maksymalnie dużego zakresu treści. Dlatego jest to przydatne nie tylko w czytaniu różnego rodzaju szkolnych lektur, ale i w uczeniu się na różnego rodzaju kartkówki, sprawdziany, czy egzaminy. W krótkim czasie możemy wówczas przeczytać bardzo dużą liczbę notatek, co pozwoli nam maksymalnie wykorzystać czas, który mamy na przygotowanie się do egzaminu (lub zaoszczędzony w ten sposób czas przeznaczyć na inne, ciekawsze czynności). Ale oczywiście szkoła się kiedyś kończy, więc i wydawałoby się, że umiejętność szybkiego czytania okazuje się już nie mieć takiego znaczenia. A jednak znaczenie może mieć i to spore. Może się to przydać w realizacji własnych planów dotyczących pracy naukowej. Jeśli np. podejmujemy się pracy na Uniwersytecie, Akademii, Politechnice, czy jakiejkolwiek innej uczelni, często może owa umiejętność się przydać, gdyż wykładowca powinien być obeznany w najnowszych wydawnictwach dotyczących dziedziny nauki, którą się zajmuje. Trzeba być „na czasie”, a więc trzeba sięgać po książki oferujące nowinki z danej dziedziny. Im więcej takich książek przeczytamy, tym więcej będziemy wiedzieć, tym bardziej zabłyszczymy przed studentami, ale też być może przyczynimy się do rozwoju nauki, gdyż analizując różne dane z różnych źródeł może wpadniemy na ciekawe wnioski, które później opiszemy i za które później… otrzymamy Nobla. Ale to już daleka przyszłość, która jednak nie jest nie do osiągnięcia. Oczywiście kariera naukowa to nie jedyna dziedzina, w której zawodowa przyda nam się umiejętność szybkiego czytania. Będąc np. dziennikarzem również bezcenna może się okazać ta umiejętność. Z jednej strony opisując jakieś zjawisko społeczne, możemy rzucać przykładami, które zdołaliśmy szybko wyczytać w innych ciekawych publikacjach. Albo też będąc recenzentem książek (np. dla prasy fachowej) jesteśmy w stanie szybko i sprawnie realizować nasze zlecenia na recenzje, gdyż szybko przeczytamy książkę i później mamy więcej czasu na przemyślenia z nią związane. Na tym dalej nie koniec. Umiejętność szybkiego czytania ma ogromnie szerokie zastosowanie i można tutaj wymieniać w nieskończoność. Przecież przyda się ona w każdym zawodzie, w którym mamy np. do czynienia z prawem (ustawami, rozporządzeniami, dyrektywami itd.). Nie musi to być wcale stanowisko prawnicze, gdyż znajomość prawa, znajomość aktualnych przepisów obowiązuje także budowlańców, architektów, ubezpieczycieli, finansistów itd. itp. Dlatego też warto szybko zaznajamiać się z nowymi ustawami, które z reguły są bardzo długie, a ich znajomość przydaje się bardzo szybko, więc trzeba szybko się z nimi zaznajomić. Jak widać umiejętność szybkiego czytania to coś więcej niż tylko szkoła i lektury. Dlatego może warto w to zainwestować?
Picie wody, a koncentracja
Czy picie zwykłej czystej wody może mieć wpływ na poziom koncentracji? Może i ma!
Uczenie się w stanie koncentracji ma ogromny wpływ na Twoją efektywność. Różnica między nauką w stanie koncentracji, a po za nim to nawet 10 razy. Dlatego warto zastosować kilka przydatnych rad odnośnie poprawy koncentracji.
Jedną z ważnych rzeczy jest picie wody w odstępach 30 min w czasie nauki. Pozwoli to dostarczyć Twojemu mózgowi odpowiednią ilość wody dla jego prawidłowego funkcjonowania.
Ważne pytanie i odpowiedź:
P: Czy mam pić nawet jak nie odczuwam takiej potrzeby?
O: Tak. Człowiek odczuwa pragnienie dopiero wtedy, gdy już brakuje mu wody, a my nie chcemy doprowadzać do tego.
Co Marcin mówi na temat szybkiego czytania?
Witaj,
Ostatnio rozmawiałem z Marcinem Matuszewskim na temat szybkiego czytania, jego książki oraz kursów jakie prowadzi.
Dowiedziałem się rzeczy, o której nie miałem zielonego pojęcia, a wręcz początkowo wydało mi się to dziwne.
Sam się zajmuję przekazywaniem wiedzy ludzią więc zaczołem szukać podobnych przypadków u mnie i znalazłem.
Dobra, ale o co chodzi? Chodzi o to jak forma przekazywania wiedzy wpływa na jej przysfajalność, a konkretniej w rozmowie z Marcinem spytałem go co jest lepsze szkolenie czy jego książka. Różnica w cenie jest 370 zł, a 25 zł. Marcin powiedział mi wtedy tak, że obydwa jego produkty są dobre… (…ale który lepszy :/).
Czekałem dalej na konkrety… i no zaczeło się: Wiesz Adam dzięki książce możesz się nauczyć gdzieś 2-3 razy szybkiej czytać, a średnie tempo czytania po kursie jest 1200 słów na minutę.
Otworzyłem wtedy szeroko oczy, bo różnica była ogromna.
Powiedz co ty byś wybrał. Czy kurs za 370 zł i 1200 słów na minutę lub książkę za 25 zł i 2-3 razy szybsze tempo (około 400-600 słów/minutę)?
Czekam na Twój komentarz!
Jak się pozbyć nudy?
Usuń te błędy czytelnicze, a zaczniesz czytać nawet do 1543 słów na minutę.
Jednym z błędów, z którego ludzie na szkoleniach u Marcina Matuszewskiego śmieją się najbardziej to ZBYT WOLNE CZYTANIE. Spokojnie oni śmieją się do czasu gdy Marcin mówi im to co ja teraz Wam przekaże tutaj ZA DARMO:
1. Zbyt wolne czytanie.
Wiem brzmi to dziwnie…jako błąd, ale czy zdarzyło się Tobie kiedyś podczas czytanie myśleć o jakieś imprezie, dziewczynie czy meczu, który będzie wieczorem… po prostu czy myślałem o czymś innym niż było w książce. Musisz wtedy wracać do początku zdania, strony, a czasem nawet rozdziału, bo nie pamiętasz o czym czytałeś.
Dlaczego się tak dzieje?
Nasz mózg gdy zbyt wolno czytamy po prostu się nudzi… NUDZI. Mózg każdego człowieka jest genialny, tak Twój też.
Jak się pozbyć nudy?
Szybkość czytania można regulować fizycznie za pomocą PALUCHA lub wskaźnika. Jak to działa gdy się nudzisz i zaczynasz „odpływać” przyspieszasz śledzenie tekstu wskażnikiem.
Proszę o komentarz!
P.S. Zaniedługo omówie następny błąd.
P.S.S. Marcin jest autorem ebooka.
Wróć uwagę na otoczenie cz.2
„Wróć uwagę na otoczenie” czyli jak Twoje otoczenie wpływa na Twoją koncentrację i tym samym na skuteczność czytania, nauki oraz pracy. W pierwszej części tego małego cyklu artykułów pisałem o muzyce w czasie nauki, głośnym otoczeniu i rzeczach dookoła.
Dziś na pisze o tym jakie biurko wybrać i jaki wpływ ma to na naszą koncentrację oraz o myślach na temat „meczu”
.
1. Wybór biurka (…i trochę o oświetleniu)
Biurko do nauki czy pracy powinno wspomagać naszą koncentrację, a nie przeciwnie. Najlepsze jest takie matowe, ale nie zupełnie, w ciemnych barwach. Oczywiście żadnych wzorków itp. rzeczy. Lampa na biurku powinna być po lewej stronie z nie za mocną żarówką …lampa u góry w pokoju również powinna być zapalona, żeby nie powstał zbyt duży kontrast między biurkiem, a resztą pokoju.
2. Myśli o „meczu”.
Mecz to tylko przykład na podstawie, którego będzie mi łatwiej Tobie wytłumaczyć to zjawisko. Czasami zdarza się tak, że mamy ważny egzamin i nasza ulubiona drużyna (FC Barcelona
) gra mecz wtedy trzeba wybrać co robić. Można próbować się uczyć i przerywać koncentrację ciągłymi myślami na temat wyniku meczu, no chyba, że mimo tego meczu umiesz się skoncentrować to ucz się, ale jeżeli bardziej pasuje do Ciebie ciągłe rozmyślanie na temat meczu to naprawdę szkoda, żebyś marnował czas na naukę, z której nic i tak nie wyniesiesz.
Na przyszłość jednak w swoich planach weź pod uwagę mecz i przykręć śrubę parę dni wcześniej tak, żeby w dniu meczu mieć już opanowany materiał na sprawdzian. Wtedy będzie wilk szyty i owca cała.
Pamiętaj nawet najlepsze techniki są nic nie warte jeśli ich nie zastosujesz.
Życzę miłej nauki…szybkiej
Wzróć uwagę na otoczenie cz.1
Wielu młodych ludzi takich jak ja, trochę, no dobra kiedyś bardzo zbuntowanych oburzy się po tym artykule. Piszcie komentarze jeśli się mylę.
Chodzi o to, że my młodzi nie chcemy uwierzyć dorosłym (w szczególności rodzicom), że do nauki potrzeba odpowiedniego miejsca i nie można słuchać muzyki. Wszyscy o tym wiedzą, ale mało kto to stosuje. Jeśli chcesz się szybkiej uczyć dzięki zwiększonej koncentracji to zastosuj się do tych rad.
1. Nie słuchaj muzyki.
Trudno jest się skoncentrować przy muzyce, którą lubimy, bo się bardziej skupiamy na tej ładnej solówce gitarowej, a nie na czytanym tekście. Jeśli jednak zauważyłeś, że lepiej się uczysz właśnie przy muzyce to wybierz tą spokojną i taką z którą nie jesteś związany emocjonalnie.
2. Głośne otoczenie.
Pracujesz w biurze gdzie się dużo dzieje i nie idzie się skupić, a może uczysz się do egzaminu kiedy robotnicy coś remontują. Nie wiesz co zrobić, bo nawet nie słyszysz swych myśli. Są dwa rozwiązania:
a. zmienić miejsce pracy na bardziej zaciszne
b. (w biurze) poproś swoich współpracowników, żeby byli trochę ciszej dzisiaj, bo masz bardzo ważne zadanie i nie możesz się skupić (zrób to uśmiechem na twarzy- tak jak radzi Dale Carnegii)
3. Rzeczy dookoła miejsca pracy.
Czy masz na ścianach różnokolorowe plakaty i inne obrazki? Jeśli tak to twój pokój (gabinet) nie jest przyjazny dla twojej koncentracji, ponieważ te elementy nie pozwalają się Tobie skupić na pracy…
Zmień miejsce tych rzeczy tak, żeby nie były w zasięgu Twojego wzroku kiedy pracujesz.
Myślę, że tyle „przemeblowań” na ten tydzień wystarczy. Te informacje zdobyłem z książki Zabójcza koncentracja